Tamara Holder Talk: Tamara Holder, Esquire
General Information

Tamara N. Holder is an Illinois defense attorney and TV/radio legal analyst. She has no shortage of opinions, many of which she shares with you here.

Criminal Defense * Criminal Record Clearing * Governor's Pardons * Discrimination * Police Brutality * Public Policy

www.xpunged.com

 



Entries in extradition (2)

Monday
05Oct2009

Interview #1: Tamara in the Polish News: Chcemy Polanskiego (The Roman Polanski Case)

Jaką karę może dostać Polański

Jacek Przybylski , Marcin Szymaniak , Piotr Zychowicz 01-10-2009, ostatnia aktualizacja 01-10-2009 22:00

Eksperci w USA są podzieleni. Jedni mówią, że już nie wyjdzie na wolność, inni – że wkrótce go wypuszczą

Roman Polański
autor zdjęcia: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Roman Polański

Roman Polański przebywa w szwajcarskim areszcie, gdzie czeka na rozpatrzenie wniosku ekstradycyjnego USA. Jaką karę może mu wymierzyć amerykański sąd? Zdaniem części ekspertów znacznie wyższą, niż gdyby został skazany w 1977 roku, gdy uprawiał seks z nieletnią. W ciągu ostatnich 30 lat amerykańskie sądy znacznie zaostrzyły bowiem kary nakładane na przestępców seksualnych.

– Jeżeli zostanie postawiony przed sądem, może już nigdy nie ujrzeć światła dziennego – powiedział Agencji Reutera Stan Goldman, profesor z Loyola Law School w Los Angeles. Podobnego zdania jest szef policji w tym mieście Bill Bratton, który doskonale zna tamtejsze sądy.

 

Gwałt na dziecku

– Dzisiaj za stosunek analny z 13-latką, którą się odurzyło alkoholem, dostaje się minimum 18 – 20 lat – mówi Bratton. Dla 76-letniego Polańskiego w praktyce oznaczałoby to dożywocie. O tym, jak poważnie traktowane są w USA gwałty na dzieciach, świadczy fakt, że ostatnio kilka stanów, m.in. Luizjana i Karolina Południowa, przymierzało się do wprowadzenia za to przestępstwo kary śmierci.

Jak przekonują eksperci, sędziowie w takich przypadkach często znajdują się pod silną presją opinii publicznej. – Gdy masz do czynienia ze sprawą gwałtu na dziecku, bardzo trudno jest sprzeciwiać się surowej karze – uważa profesor prawa z Tulane University w Nowym Orleanie Tania Tetlow.

Nie wiadomo również, w jaki sposób sędzia potraktuje fakt, że od dnia popełnienia przestępstwa minęło ponad 30 lat. Może być to okoliczność łagodząca (bo minęło wiele czasu), ale również obciążająca Polańskiego (reżyser przez trzy dekady uciekał przed wymiarem sprawiedliwości).

Amerykańskie sądy znacznie surowiej traktują pedofilów dziś, niż 30 lat temu

Prawników reżysera w trudnej sytuacji postawiło również zaskakujące wyznanie emerytowanego prokuratora Davida Wellsa. Stwierdził on, że wszystko, co mówił w filmie „Roman Polański: Poszukiwany i Pożądany” (2008), było kłamstwem. Wells ze szczegółami opowiadał w nim o swoich sekretnych rozmowach z Laurence’em J. Rittenbandem, sędzią prowadzącym sprawę Polańskiego.

Z opowieści Wellsa wynikało, że Rittenband był silnie uprzedzony do Polańskiego, którego uważał za symbol zepsucia. Negatywny stosunek sędziego do oskarżonego miał się jeszcze nasilić po tym, gdy Polański po 42 dniach opuścił szpital psychiatryczny (nie stwierdzono u niego anomalii). Sędzia uznał to za złamanie ugody, w ramach której Polański miał pozostać na obserwacji przez 90 dni.

 

Cios dla adwokatów

Reżyser miał się wówczas dowiedzieć o furii, w jaką z tego powodu wpadł sędzia, i uciec do Europy. Rittenband miał się zdenerwować jeszcze bardziej, gdy Wells – jak twierdził w filmie – pokazał mu gazetę ze zdjęciem Polańskiego beztrosko bawiącego się na Oktoberfest w Niemczech. – Ten sukinsyn pójdzie do więzienia stanowego na 50 lat! – miał wykrzykiwać wówczas Rittenband.

Obrona reżysera powoływała się na nagrane w filmie słowa byłego prokuratora. Cała ta strategia teraz legła w gruzach. „To, co powiedziałem, nie było prawdą. To było kłamstwo” – wyznał dziennikowi „Los Angeles Times” 71-letni były prokurator. Jak tłumaczy, wymyślił wszystko, bo był przekonany, że film nigdy nie zostanie pokazany w USA. Wyemitowała go jednak telewizja HBO. „Dlaczego teraz się do tego przyznaję? Jeśli Polański wróci do USA, moje oświadczenie może mieć duże znaczenie” – tłumaczy Wells.

 

To nic nie zmieni

Część ekspertów twierdzi jednak, że wyznania emerytowanego prokuratora niczego nie zmienią. – Sądzę, że gdy Polański zostanie przewieziony do Ameryki, sędzia puści go wolno – mówi „Rz” adwokat Tamara Holder.

Według niej pomimo zaskakującego wyznania Wellsa i tak wiadomo, że w procesie doszło do nieprawidłowości. Ofiara Polańskiego mówi zaś, że nie chce, żeby reżyser szedł do więzienia. – To wszystko przemawia na jego korzyść. Najgorszą rzeczą, którą zrobił Polański, była ucieczka. Mógł wrócić choćby w tym roku, gdy sędzia sugerował, że jeśli pojawi się w sądzie, jest gotów do ugody. Ale on nadal uciekał – dodaje Holder. Mimo apelu szefów dyplomacji Francji i Polski w sprawie reżysera nie będzie interweniować amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton. Jak powiedziała dziennikarzom w Nowym Jorku, ekstradycja Polańskiego to sprawa dla sędziów, a nie dla dyplomatów. Bernard Kouchner i Radosław Sikorski napisali wcześniej list do Clinton, wzywając do uwolnienia reżysera. Jak podkreślił w artykule redakcyjnym „Washington Post”, nic nie usprawiedliwia czynu Polańskiego, a gwiazdy Hollywood nie mają racji, starając się zbagatelizować jego winę. „Człowiek ten przyznał się do seksu z 13-latką, (...) nie słuchał, kiedy przerażona powiedziała: «nie»” – napisała gazeta. Podkreśliła, że od czasu ucieczki ze Stanów Zjednoczonych Polański „żyje bezkarnie i w luksusie”.

 www.xpunged.com and www.tamaraholder.com

Sunday
27Sep2009

ROMAN POLANSKI CASE SIMILAR TO ONE OF MY CASES - SHOWS ABSOLUTE POWER OF JUDGE AND PROSECUTORS

Roman Polanski (AP)This weekend, the Swiss arrested Roman Polanski, for possible extradition to the United States. In 1977, Polanski was accused of raping a 13-year old at Jack Nicholson's house after getting her drunk and drugging her with a Quaalude. 

Polanski Case

Polanski's defense attorney and the prosecutor worked out a plea agreement whereby he would plead guilty of one of six counts, unlawful sexual intercourse, and he would spend 42 days in prison.  After he was released, Polanski learned the judge would not agree with the agreed-plea, sentence him to additional time to prison and require him deported. As a result, Polanski fled to France where he has lived ever since. Article here.

My case

I currently represent a young man who was accused of sexually assaulting a few girls at an Illinois high school where he was their assistant track coach.

His defense attorney and the state's attorney - THE state's attorney, not the assistants - agreed to reduce the felony charges to misdemeanor battery. Just days before the plea agreement was to be presented to the judge, the state's attorney handed the case over to one of her assistants. Then, on the day the plea was to take place in court, the assistant state's attorney pulled the entire deal.

Thus, my client was forced to take the case to trial, unless he wanted to plead guilty to felony charges, which would guarantee his deportation. While the jury was deliberating, my client fled the United States because he suspected he would be found guilty. Interestingly, he was found not guilty on felony charges of sexual assault against two of the three girls. See Article here.

The Power of the Judge and State's Attorney Often Leaves Defendant Powerless

In both my case and the Polanski case, two people who were accused of a crime and who had reached an agreement with the prosecutors, were forced out of our country.

A very typical response is, "Good thing he fled! He needs to leave our country and never come back!"

But that's not the issue.

The issue is that we have a system where prosecutors and defense attorneys are allowed to work out deals in cases where a defendant is probably guily of some sort of illegal conduct but the state's case is probably not airtight. Think about it: if the guy is totally innocent, the defense attorney will take it to trial. Same for the prosecution: if the guy is clearly guilty and he was found with "blood on his hands" then the prosecution will not offer any plea deals.

Granted, a deal is revocable at any time and a judge always has the discretion whether or not to go along with a plea agreement. I completely respect a judge's discretion.

But, it's unfair when a person, who is a legal resident of our country, is offered a deal and then it is revoked, leaving him with no other choice but to flee.

It did not make sense for the men to stay. If he stayed and did his time, he would have been deported after he fulfilled his prison sentence. So why do the time and waste all those years in prison when you cannot stay in the country after you've done your time? What would you do? You would leave before you were placed in prison and go to your native country if you are safe from extradition the United States.

Unfortunately, the deportation laws give no discretion for people who actually contribute to society. Polanski has contributed immensely to America. My client had received his college degree and had been accepted to a fine university for graduate school.

Both men were accused of committing crimes that were clearly flawed; hence, the reason for the plea agreements. Had the plea agreements been accepted in both cases, both men would still be living in America with their friends and family and would be able to contribute to our society.

www.xpunged.com and www.tamaraholder.com